niedziela, 11 maja 2014

.1.

DZIĘKUJE!!!
13 komentarzy pod prologiem ♥
Kocham was po prostu *w*

Jak widzicie dodałam ankietę "Czytasz?"
mam nadzieje że będziecie w niej głosować c:

Cały lot koło tego durnia Federico-MASAKRA! Chciałam siedzieć koło Naty ale ona wolała Maxiego. Włoch cały czas gadał o sobie. Wyrecytował mi nawet instrukcje jak ułożyć tak włosy na żelu. 
-Możesz wreszcie przestać gadać!-moja cierpliwość się skończyła.
-O co Ci chodzi?!-zwariuje z nim.
-Może o to że cały czas mówisz tylko o sobie! Myślisz że mnie obchodzi jak układasz włosy?-wykrzywiłam się.
-A czemu by nie? Przecież nie robię nic złego.-zabije go na miejscu.
-Nie ważne! Teraz idę po wodę a gdy mnie nie będzie postaraj się niczego nie zepsuć!-wstałam z fotela.
Zgarnęłam napój ze stolika i wróciłam na miejsce. Pech chciał że samolot się przekrzywił i upadłam centralnie na Federico oblewając go wodą. 
-Widzę że naprawdę na mnie lecisz!-zaśmiał się.
-To był tylko wypadek!-zaprotestowałam.
-Możemy się tak umówić. Ale oboje dobrze wiemy że zrobiłaś to specjalnie.-puścił  i oko.
-Specjalnie? Niby po co miała bym to robić?-zeszłam z jego kolan.
-Kwestia upadania na mnie jest chyba jasna. A jeśli chodzi o wodę to teraz muszę ściągnąć koszulkę co Ci się na pewno spodoba.-poprawił włosy.
-Bo ja nie mam co robić tylko patrzeć się na Ciebie bez koszulki.-przewróciłam oczami.
-No wiem.-uśmiechnął się szeroko i ściągnął koszule.
Starałam się patrzeć w okno. Prawie mi się to udało... Muszę przyznać że Fede ma całkiem niezłą klatę,  ale to bez znaczenia. Przecież nie może mi się taki zjeb podobać! Tylko nie wiem czemu obraz jego umięśnionego brzucha cały dzień chodził mi po głowie... 
Po długim locie dotarliśmy do Włoch. Wysiedliśmy z samolotu i bez większych spięć udaliśmy się do hotelu który robił wrażenie! Był na prawdę duży. Zawsze marzyłam o mieszkaniu w tak cudnym miejscu tylko... Federico przeszkadza!
Weszliśmy do holu. Maxi nas zameldował. Wręczył mi klucz do mojego apartamentu. Od razu pobiegłam do pokoju numer 33. Ku mojemu zdziwieniu były tam dwa łóżka. 
Pewnie dziele pokój z Naty~pomyślałam i rzuciłam się na wyjątkowo miękkie łóżko.Nie poleżałam długo bo do  pomieszczenia wszedł Federico i zaczął się rozpakowywać. 
-Co ty tu robisz?!-warknęłam.
-No jak to co? Mieszkam!-tego było już za wiele!
-Ale jak!? I czemu ja nie mieszkam z Natalią?!-wkurzyłam się.
-Bo ona i Maxi chcą trochę prywatności.-zaśmiał się.
-No pięknie!-ponownie padłam na łóżko.
-Piękne to jest to miasto.-Fede popatrzył się przez okno.
-Pierwszy raz się z tobą zgodzę.-przyjęłam pozycje pół siedzącą. 
W takim czymś była Lu *..*
Potem do pokoju przyszły nasze "gołąbeczki" i zaproponowały wyjście na dyskotekę. Federico ochoczo się zgodził. Ja po zastanowieniu postanowiłam że też pójdę. Przygotowałam sobie czarną sukienkę. Gdy Fede mnie zobaczył zaczął komplementy ale ja nie zwracałam na niego uwagi. Cała nasza czwórka ruszyła do jednego z najpopularniejszych klubów.  Gdy weszliśmy muzyka głośno grała a ludzie  świetnie się bawili. Federico ruszył na parkiet i zaczął tańczyć z jakąś blondynką. Wkrótce przy chłopaku pojawiało się jeszcze więcej dziewczyn. Jak one mogą tak podrywać mojego... Chwila! Stop! Żadnego mojego! On może sobie tańczyć z kim chce! Co mnie to obchodzi! 
Podeszłam do barku i zamówiłam drinka. Stanął koło mnie jakiś szatyn z grzywką zaczesaną na bok. Miał białą bluzkę z kołnierzykiem i szelki.
-Cześć. Co taka ładna dziewczyna robi tu sama?-przywitał mnie.
-Hej... Siedzi sobie. Jestem Ludmiła Ferro. A ty?-przedstawiłam się z uśmiechem.
-Jestem Louis. Louis Tomlison.-podał mi rękę. 
-Miło mi. Co tu robisz?-zapytałam.
-Mi również. Na wakacjach jestem.-przejechał ręką po włosach. 
-Ja też!-zaśmialiśmy się.
-Zatańczysz?-wyciągnął do mnie rękę.
-Jasne.
Tańczyliśmy do  Give me love. W rogu sali stał Federico i dziwnie się nam przyglądał. 
Po dyskotece wróciłam  do hotelu w towarzystwie moich przyjaciół, Fede i Louisa. 
Pożegnałam się z Tomilsonem i wymieniliśmy się numerami telefonu. Weszłam do swojego pokoju. Fede usiadł na swoim łóżku i zmierzył mnie wzrokiem.
-Co się gapisz?-warknęłam.
-A co nie można? Może wolisz żeby ten Louis się na Ciebie gapił?!-wykłócał się.
-Może i wole.-powiedziałam i weszłam do łazienki by się odświeżyć.

Ludmiła chyba postradała zmysły! Spędzać wieczór z kimś takim?! Szelki, kołnierzyk i grzywka na bok? Pewnie pedał. 
Gdy Ferro wróciła z łazienki od razu zasnęła. Ja jeszcze długo myślałem o tym chłopaku.
*Następny dzień*
Wstałem o 12 i w żółwim tempie zebrałem się na śniadanie. Gdy zszedłem do jadalni wszyscy już jedli. Przy stole nie było Ludmiły. 
-Gdzie Lu?-zapytałem siadając na krześle. 
-Spędza czas z Louisem. Mówię Ci! Mają tyle wspólnego!-zachichotała Naty.
-Że z tym pedałem?-zakpiłem.
-Wiesz... Ona ma na prawdę duże powodzenie u kobiet.-powiedział Maxi.
-Na pewno nie większe ode mnie. No ale co ona w nim widzi?-drążyłem.
Wtedy do jadalni weszli Lu z Louisem. Usiedli przy stole i zaczęli mówić o tym jak wspaniale się bawili dziś na plaży. A ten Tomlison jeszcze obejmował ją ramieniem! Co on sobie myśli?! Że mi Ludmiłe z przed nosa sprzątnie? O nie! Ona będzie moja! Zobaczycie! 

Poszłam z Maxim na zakupy. Na początku nie chciał ale obiecałam mu że potem pójdziemy do sklepu muzycznego i wybierzemy mu gitarę. Poszliśmy do pobliskiej galerii. Brałam do przymierzalni mnóstwo ciuchów. Najbardziej spodobały mi się dwie sukienki-Niebieska i Żółta.
-Jak myślisz, którą kupić?-zapytałam mojego chłopaka trzymając w rękach sukienki.
-Hm... Może weź niebieską... Kupiłaś ostatnio takie białe szpilki do których by pasowała.-rzekł profesjonalnie. 
-Co ty taki poinformowany?-uniosłam jedną brew do góry.
-Po prostu się staram Natuś - zaśmiał się.
-Właśnie widzę.-pocałowałam go w czoło
Kupiłam sukienkę i ruszyliśmy do sklepu muzycznego. 
Na ścianach sklepu były namalowane nuty. W głośnikach leciała muzyka. Wystrój był na prawdę ładny. Maxi pociągnął mnie na stoisko z gitarami. Najbardziej spodobała mu się duża, czarna. Spróbował na niej grać. Bardzo mi się podobało. Nie sądziłam ze mój chłopak umie grać. Podeszliśmy do kasy i zakupiliśmy instrument. Potem poszliśmy na lody. Spotkaliśmy tam Louisa i Lu. 
-Cześć! Co tu robicie?-zapytała Ludmiła.
-Na zakupach byliśmy. A wy?-uśmiechnęłam się.
-Na deser przyszliśmy.-wyjaśnił Tomilson.
-Spoko. Macie jakieś plany na wieczór?-zapytał Maxi.
-Idziemy na kolacje do restauracji. Też chcecie iść?-zaproponował Luo.
-No dobrze. Z chęcią pójdziemy.-zgodziłam się.
-To fajnie. Wpadnę po was. A teraz muszę iść. Pa.-Tomlion pocałował Lu w policzek i odszedł. 
Maxi postanowił wrócić do hotelu by pokazać nowy zakup Federico. Ja i Ludmiła postanowiłyśmy pochodzić po sklepach. 
-Jak z Louisem?-zapytałam gdy moja przyjaciółka przymierzała bluzkę. 
-To fajny koleś. Kumplujemy się.-powiedziała. 
-A to nie coś więcej?-zdziwiłam się.
-Nie. On ma dziewczynę. Tylko że ona jest w Stanach. A poza tym lubię patrzeć jak Federico jest zły że spędzam z nim czas.-zachichotała.
-Jest zazdrosny. Widać.-zaśmiałam się.
-Zazdrosny? Raczej nie. Jestem dla niego pierwszą lepszą. Uwierz, zmienia dziewczyny jak rękawiczki.-prychnęła.
Spędziłyśmy jeszcze trochę czasu w sklepach a potem wróciłyśmy do hotelu. Jestem ciekawa jak Feder zareaguje na to dzisiejsze wyjście Louisa z Lu.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------=
Okropne! ;c Nie wyszło! *^* No ale jest ;/ Krótki ;<  JESZCZE RAZ DZIĘKUJE ZA 13 KOMENTARZY ♥
3 komy=NEXT c:

9 komentarzy:

  1. Genialny jest :D
    Fede zazdrosny ;D
    Lu i Lou ;D xD
    Czekam na next ;3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz normalnie świetny ale Fede zazdrosny hahah
    Z ta dyskoteka normalnie świetnie
    Pisz dalej w ogóle świetnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. super:) i nie kłam! przecież rozdział jest superowy!
    Naxi:* o Fede zazdrosny XD hahaha! czekam z niecierpliwością na next;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co ty gadasz wyszło Wspaniałe ! Lu i Lou ! *__* Mrr… <3
    Czekam na kolejny !!! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny bardzo mi się podoba
    Naxi :*
    Feduś zazdrosny ;)
    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny! ^^
    Ja sb wyobrażam zamiast Fede, Diego *-*
    Akurat w tym momencie, kiedy bluzkę zdejmował xD
    Czekam na next :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ZBOK !!!!!!!!!!!!A LU JAKO VIOLA ???

      Usuń
  7. Krótki?! Nieudany?! A ty moje podobnież czytałaś i się podobają xD
    Jestes boska!
    Czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedy Kolejny ? :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie BARDZO ważny ♥