-Moja Naty mi pomogła wybierać.-pochwalił się Ponte.
-Cieszy mnie to niezmiernie.-przewróciłem oczami.
-Mówię Ci! Powinieneś sobie kogoś znaleźć...-przekonywał mnie.
-Boże...! Daj spokój! Przecież tyle dziewczyn się koło mnie kręci a ty mi o związkach mówisz.-wykrzywiłem się.
-Chodziło mi o jakiś stały związek.-podrapał się w tył głowy.-Każdy już kogoś ma...
-Przecież Ludmiła jest sama!-przypomniałem.
-Nie był bym tego taki pewny...-poklepał mnie po plecach.
-Co ty sugerujesz...?-nie zrozumiałem.
-No wiesz... Louis.-wyjaśnił.
-Od kiedy oni są razem?!-aż podskoczyłem z wrażenia.
-No nie wiem czy w ogóle są.. Ale to tak wygląda.-odpowiedział i wyszedł.
Ten pedał jeszcze będzie do niej startował! Jeszcze zobaczy!~pomyślałem.
Wtedy do pokoju weszła Lu.
-Cześć.-przywitałem się.
-Siema.-odpowiedziała chłodno.
-Może masz ochotę iść dziś ze mną gdzieś wieczorem?-zapytałem.
-Sorry... Mam plany.-pisnęła i zaczęła wyciągać jakieś ciuchy z szafy.
-Jak to?-zdziwiłem się.
-Idę z Louisem i Naty oraz Maxim do restauracji? Ten twój cały przyjaciel Ci nie powiedział?-popatrzyła się na mnie.
-Nie... Nic mi nie powiedział.-przyznałem.
-Aha. Ok... Nie ważne.-odpowiedziała obojętnie i wróciła do poprzedniego zajęcia.
Oni sobie wychodzą a mnie zostawiają! No super! Postanowiłem że też zorganizuje sobie wieczór. Przecież nie mogę być od nich gorszy.
Ferro w końcu wyszła z łazienki. Miała na sobie krótką żurawinową sukienkę i białe szpilki. Włosy miała spięte w koka.
-Ładnie wyglądasz.-skomentowałem.-Widzę, że na prawdę Ci się podoba.
-Dziękuje... I zajmij się swoimi sprawami.-odpowiedziała i wyszła z pokoju.
Zostałem sam. Uznałem że jednak nie będę nigdzie wychodził. Postanowiłem że się chwile sobie pośpię a potem wymyśle co dalej.
Ja, Naty i Louis z Lu siedzieliśmy przy stole w restauracji. Nata i Ludmiła jadły jakieś sałatki i gadały o własnych sprawach. Ja rozmawiałem z Lou.
-Czyli masz zespół?-zapytałem.
-Tak... Tyle że jeden z jego członów ostatnio odszedł i szukamy gitarzysty.-wyznał.
-A prowadzicie jakiś... Hmm... Casting?-zaciekawiłem się.
-Jasne! A co chcesz spróbować?-uśmiechnął się.
-Nie wiem czy się nadaje. Szczerze? Mało gram...-odpowiedziałem.
-Słuchaj... Ja za tydzień wracam do Londynu. Jak chcesz to przyjedź do nas w wolnej chwili.-zaproponował.
-Zobaczę.-mruknąłem.
Siedzieliśmy tak jeszcze trochę ale potem Tomlison musiał iść więc my też wyszliśmy.
-To gdzie teraz?-zapytała Ludmiła.
-No jak to gdzie? Do hotelu.-odpowiedziała Naty.
-Ale ty wiesz że jest dopiero 20?-drążyła Ferro.
-Tak? To może zgarniemy Fede i pójdziemy potańczyć?-zaproponowałem.
-Spoko... Tylko musimy iść po Federico?-wykrzywiła się Lu.
-Musimy! Przecież już go raz zostawiliśmy samego. Po co drugi raz mu to robić?-oznajmiła Nata i ruszyliśmy w stronę hotelu.
Poszedłem po Fede do jego pokoju bo dziewczyną się nie chciało. Gdy wszedłem Federico spał. Postanowiłem jakoś go obudzić. Puściłem na ful płytę Cher LIoyd. Mój przyjaciel aż spadł z łóżka.
-Popierdoliło Cię?!!-krzyknął wstając z podłogi.
-No... Może trochę.-wyszczerzyłem się.
-Właśnie widzę.-otrzepał się.-Mam nadzieje że masz dobry powód by w tak brutalny sposób mnie budzić...
-Idziemy na dyskotekę... Chcesz iść z nami.?-zapytałem.
-Spoko.... A idzie Lu?-podszedł do lustra by poprawić włosy.
-Tak. A co?-zdziwiłem się.
-Tak pytam...-wzruszył ramionami.
Wyszliśmy z hotelu. Przed nim czekały na nas już dziewczyny. Roześmiani udaliśmy się do miejscowego klubu.
Nie jest źle... Po tej kolacji to ta dyskoteka jest świetnym pomysłem. Tylko po co ten Federico...
Weszliśmy na parkiet i zaczęliśmy tańczyć. Naty z Maxim a ja i Feder staliśmy.
-Czemu nie tańczysz?-zapytałam.
-A czemu mam?-odpowiedział pytaniem na pytanie.
-No nie wiem... Co, dziś nie ma grona twoich przyjaciółeczek?-zadrwiłam.
-A co? Zazdrosna?-droczył się ze mną.
-Nie mam o co.-zaśmiałam się.
Nie wiem co mnie do tego skłoniło ale zaczęłam z nim tańczyć. Akurat leciała moja ulubiona piosenka- With Ur Love. Fede obejmował mnie w pasie.
| To Lu i Fede jak coś xdd |
-Bo nie lubię. Ale tańczysz świetnie.-przyznałam.
-To jedna z wielu moich zalet.-Fede mnie obrócił, tak że zawirowałam.
-A ja tam sądzę że masz więcej wad.-uśmiechnęłam się.
-To się mylisz... Musisz tylko chcieć mnie poznać.-odpowiedział
-Zastanowię się.-powiedziałam i zaczęłam szukać wzrokiem naszego "Naxi".
-Szukasz czegoś?-zapytał chłopak.
-Tak... Naty i Maxiego...-odpowiedziałam.
-Chyba wyszli.-odparł.
-Ej, mi też się nie chcę tu siedzieć.-wyznałam.
-To może wracajmy już. Przy okazji się przejdziemy.-zaproponował.
-Dobra. To chodź.-pociągnęłam go za rękę.
Szliśmy w miłej atmosferze. Co chwile się do siebie uśmiechając. Może on nie jest wcale taki zły... A może robi to tylko po to by zdobić moje zaufanie... Okaże się później.
Weszliśmy do hotelu. Przed pójściem postanowiliśmy zobaczyć czy nasi przyjaciele wrócili. Otworzyliśmy drzwi a tam zastaliśmy ich w nieco intymnej sytuacji... Mieliśmy szeroko otworzone oczy. Gapiliśmy się na to jakieś 2 sekundy po czym szybko zamknęliśmy drzwi i oparliśmy się o nie.
-Ale akcja1-wydusił Fede.
-Mi to mówisz?!-odpowiedziałam.
-Masakra!-krzyknął.
-Wiem!-odkrzyknęłam.
Postanowiliśmy wrócić do naszego pokoju i odreagować. Potem cały czas miałam ten obraz przed oczami. Federico też nie mógł zasnąć z tego powodu. Śmialiśmy się.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ale w ogóle tajny po pierwsze taniec fede i Ludmiły po drugie ta dziwna sytuacja ale zaeragowal na to jak ida na kolacje razem świetnie pisz dalej !!!!!
OdpowiedzUsuńBomba po prostu świetny
OdpowiedzUsuńNiegrzeczne Naxi hahaha fede i Ludmi to widzieli hahaha
Fedemila się rozkręca
Z niecierpliwością czekam na next
Dziwna sytuacja !! Hahah !! Nie mogli zasnąć xD Dziewczyno kocham tego bloga ! Dalej... <3
OdpowiedzUsuńMogę być nieco nudna, ponieważ III RAZ oglądałam Mroczne Cienie. Tak się zastanawiam, JAK MOŻNA 3 DNI Z RZĘDU, WIECZOREM OGLĄDAĆ TEN SAM FILM?! DA FUQ?!
OdpowiedzUsuńAle przejdźmy do rzeczy.
Haha, ta scena Naxi xD
Fedemiła się rozkręca <3
Jest suuuper, i mam nadzieję, że następny rozdział będzie dość szybko.
Czekam na next ;*
Pozdrawiam, Wiktoria, którą cały dzień napierdziela głowa, i która cały dzień zachowuje się jak emo. CO SIĘ ZE MNĄ DZIEJE?! Caaały dzień gadam o upadłych aniołach i o czytacie z filmu "Moje mroczne cienie duszy".
Nie wyrabiam ;c
bardzo fajny:) nareszcie Fedemiła<33333 i Naxi:*
OdpowiedzUsuńczekam na next:)))))))
Super ♥ Czekam na next /Hela <3
OdpowiedzUsuńNiegrzeczne Naxi... Mogli zamknąć drzwi, wleźć do szafy, cokolwiek! Ewentualnie użyć klucza. Taniec Fedemiły... Ja tam bym już kogoś trzasnęła o głośnik czy coś.
OdpowiedzUsuńCzekam!
Nie no końcówka extra! Jak ja uwielbiam, gdy czytam te końcówki powalajace xDDDDD
OdpowiedzUsuńTak profesjonalnie napisać.... Ja nie umiałam xDDD