piątek, 18 kwietnia 2014

Prolog

León;)
Siedzę sobie w pokoju. Gram na gitarze. Myślę o Larze i mojej kochanej siostrzyczce. Mam nadzieje że Viola poradzi sobie po zerwaniu z Broadway'em. Bardzo ją skrzywdził i toleruję go tylko ze względu na Lare. Bo w końcu to jej przyjaciel. Wstałem i podszedłem do okna. Nie no ja nie wytrzymam! Nasz murzyn podrywa Cami. A to podrywacz! Nie wiem co Vilu w nim widziała! Postanowiłem zajrzeć do jej pokoju i zobaczyć jak się czuję. Szedłem przez korytarz myśląc co powiedzieć siostrze. W końcu dotarłem do jej pokoju. Lekko zapukałem do drzwi. Zamiast odpowiedzi usłyszałem muzykę. Byłą to piosenka "Yo Soy Asi" w wykonaniu Diego Hernandeza. Czyli jej ulubionego piosenkarza. Ma na jego punkcie bzika! Wszędzie plakaty z nim i z jego kuzynką za którą przepadam. Owi Ludmi i Diego to dwuosobowy zespół. Ja i maja siostra jesteśmy ich fanami tyle że ja wole Lu bo jak wiecie... Gejem to ja nie jestem. W końcu pchnąłem lekko drzwi i wszedłem do pokoju.Viola leżała na łóżku. Widać że była smutna.
-Czołem mała.-przywitałem się na co ona zwróciła głowę ku mnie.
-Żadna mała! Między nami jest różnica dwóch minut!-zerwała się z łóżka.
-Dobrze, dobrze. To cześć duża!-zaśmiałem się.
-Eh... Przytulisz mnie.-powiedziała patrząc na mnie czekoladowymi oczami.
-Ja zawsze!-uśmiechnąłem się i wykonałem jej prośbę.
-Już mi lepiej. A masz jakieś plany na wieczór?-zapytała.
-Za chwilę przychodzi do mnie Fede a potem idę z Larą do restauracji.-uśmiechnąłem się.
-Coś często z Larą wychodzi, nie sądzisz?-zmrużyła oczy Violetta.
-No może trochę... Potrzebujesz czegoś?-przejechałem ręką po włosach.
-Hm... Soku.-pogładziła swoje włosy.
-Już się robi! Jakiego?-uśmiechnąłem się.
-Jabłkowy?
-Jasne! Zraz będę.-powiedziałem i wyszedłem z pokoju siostry. 
Idąc po schodach myślałem o naszej randce. Mojej i Lary. Bo w sumie nie wiem czy ona coś do mnie czuję. Może... A może skrycie kocha Bro... Tak go nazywa a ja muszę się opanować by się nie zaśmiać. W końcu dotarłem do kuchni. Zacząłem szukać po szafkach soku dla Violi. Po długich poszukiwaniach znalazłem upragniony napój dla mojej siostry. Kiedy ta Olga wróci z urlopu!? Naglę do kuchni wpadła Violetta. 
-I gdzie ten sok? Zaczęłam się już o Ciebie martwić! Siedzisz tu już około godziny!-popatrzyła na mnie z wyrzutem.
-Od godziny?! Jak to?-zdziwiłem się.
-Tak długo że zdążyłam się stęsknić.-powiedziała i mnie przytuliła.
-No to już jestem! I mam sok!-zaśmiałem się. 
-I dobrze!-powiedziała i wzięła łyk soku.
Nagle rozległ się dzwięk dzwonka. 
-To pewnie Fede. To ja lecę do siebie-powiedziała moja siostra i popędziła do swojego pokoju.
Ja poszedłem otworzyć drzwi. Rzeczywiście był to Federico-mój najlepszy kumpel.
Violetta♥
Siedziałam sobie w pokoju. Pisałam coś w pamiętniku. Narysowałam w nim Leóna. Wyszedł mi bardzo śmiesznie! Koślawe oczy, kartoflany nos i dziwnie odstające włosy. Zacząłem się śmiać sama do siebie. Zgarnęłam z szafki nocnej EM3 i włączyłam "Voi Por Ti" w wykonaniu Diego. Jak ja go kocham! To najlepszy piosenkarz na świcie. León ma racje, mam na jego punkcie bzika! Naglę zadzwoniła do mnie Fran.
-Hej kochana. Jak tam po zerwaniu.?-ostatnie słowo powiedziała bardzo cicho.
-Cześć. Wiesz, jakoś się trzymam. Brat mi pomaga i w ogóle.-powiedziałam starając się zamaskować mój żal w sercu.
-Eh... Mam nadzieje że dobrze się czujesz. Mam niusa!-krzyknęła.
-Szybko mów!-zachęcałam ją.
-Marco zaprosił mnie na randkę!-krzyknęła uradowana.
-Jak się cieszę! Proszę o szczegóły.-zaśmiałam się.
-A więc siedziałam w parku i piłam kawę. On podszedł  i siadł blisko mnie. Powiedział że od dłuższego czasu chciał mnie zaprosić ale nie miał odwagi. Oczywiście się zgodziłam no bo jak inaczej! Nawet nie wiesz, jak się cieszę.-gadała Fran.
-Szczęścia wam życzę moja droga! A co tam robisz?-powiedziałam.
-Dziękuję. Co robię? Siedzę sobie i herbatkę piję. A ty?-mówiła.
-Ja sobie na łóżku siedzę i rozmyślam.-zaśmiałyśmy się.
-Ty jak zwykle marzysz!-zaśmiała się jeszczę głośniej Fran.
Gadałyśmy jeszcze jakieś 15 minut a potem się rozłączyłyśmy. Postanowiłam popatrzeć na blogi. Czytałam i czytałam aż.. Znalazłam notkę! Podobno za tydzień Ludmiła i Diego wramch trasy przyjeżdżają do Buenos Aires! Szybko weszłam na stronkę i po długim szukaniu znalazłam dwa bilety. Ogólnie z tysiącu biletów zostały cztery. Szybko je zakupiłam! O Boże! Idę na koncert Diego! I to już za tydzień! Postanowiłam powiedzieć o tym Leónowi. Zbiegłam po schodach i weszłam do salonu w którym był mój brat z przyjacielem.
 León;)
Siedziałem sobie z Fede w salonie. Piliśmy sok wiśniowy. Naglę do pokoju wpadła moja siostra z wielkim uśmiechem na ustach. Zaczęła obracać się w koło i piszczeć.
-Violu, możesz mi powiedzieć o co chodzi?-zapytałem wreszcie. 
-Bo ja załatwiłam nam bilety na koncert Diego i Lu!!! Będą za tydzień w B.A.-cieszyła się.
-To świetnie! Wreszcie posłuchasz Diego na żywo.-uśmiechnąłem się szeroko.
-A ja nie wiem o co takie zamieszanie!-wtrącił Fede.
-Jak to?!-zapytała zszokowana Viola.
-No bo ten Diego wcale nie jest taki idealny.-powiedział mój przyjaciel. O nie! On nie wie w jakie bagno się pakuje. Próbowałem go powstrzymać szturchając go w bok i szepcząc "Lepiej nie, Federico!" Ale top nie działało.
-Ty chyba nie wiesz co mówisz!-wydarła się moja siostra.
-Wiem! On jest zwykłym i brzydkim brunetem. Wypromowali go ze względu na talent jego kuzynki.-zostało mi się tylko modlić o żywcie mojego przyjaciela.
 -Co?!!! Ty-ty... Ty Idioto!-no to koniec. Żegnaj Fede, fajny byłeś.-Nie znasz się na dobrej muzyce debilu! Diego jest cudowny i kochany!!! On, on jest.... SEXI! O tak! Cudowny i kochany!
Moja siostra darła się a Federico patrzył się na nią z szeroko otwartymi oczami i ustami. W jego oczach było widać strach. 
-Aha! I jeszcze jedno!-Viola nie miała litości.-Nie kłapaj tą japą jak nie masz nic mądrego do powiedzenia.
Moja siostra odwróciła się na pięcie i w podskokach ruszyła do pokoju zostawiając osópiałego Fede na fotelu.  
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto i prolog!♥ Mam nadzieje że się wam podoba c: Starłam się <3 
2 komy=NEXT ♥.♥ ☻ 


9 komentarzy:

  1. Szkoda że Leon i Viola są rodzeństwem. Ale bynajmniej to jeden z niewielu blogów na których nie sa w sobie zakochani.

    OdpowiedzUsuń
  2. ☺ Starałaś się ☺ Fede wpakował się w niezłe bagno ... Ale Viola się ucieszyła ! Czekam na next ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo za tydz. Vilu się w Diego zakocha, znaczy on w niej, bo ona go już kocha xd czekam i wypromuję się tutaj ;p diego-violetta- dieletta-wieczna.blogspot.com <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Koślawe oczy, kartoflany nos i dziwnie odstające włosy xD
    Żegnaj Fede, fajny byłeś - jebłam xD
    On, on jest.... SEXI! - A jag ? Weeeny ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Supcio .. On jest taki SEX ! masz rację :)
    Czekam na next ;**

    OdpowiedzUsuń
  6. BOSZ...
    JEŚLI JA BYM TAM BYŁA ZAMIAST VIOLI TO FEDE DAWNO BY BYŁ ZMUMIFIKOWANY XD
    PS. DIEGO TO SAM SEX <333

    OdpowiedzUsuń
  7. Ulala *.* Fajnee *.* !

    http://zpamietnikavioli.blogspot.com/ <-- nowe ,wpadajcie *.*

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie BARDZO ważny ♥