Zaglądajcie do zakładki "o mnie"
Diego<3
Miła to Violetta. I bardzo ładna. Gdy weszliśmy do jej domu byliśmy cali mokrzy.
-Przepraszam na chwilę Diego. Muszę się przebrać.-powiedziała dziewczyna kierując się w stronę schodów.
-Poczekaj!-złapałem ją za rękę.-A masz coś dla mnie?
-Em... Mam brata i może jego ubrania będą na Ciebie pasować.-powiedziała uśmiechając się.
-Spoko. Pokarzesz mi gdzie jest jego pokój?-zapytałem.
-Jasne. Chodź!-powiedziała i pociągnęła mnie na górę.
Weszliśmy do przestronnego pokoju. Było tam dużo plakatów z motorami i... Z moją kuzynką!
-Twój brat to fan Lu?-zapytałem patrząc na plakat.
-Tak... I to duży. Ale nie jest uzależniony od niej tak jak ja od Ciebie.-lekko się uśmiechnęła.
-Ty jesteś ode mnie uzależniona?-zapytałem widocznie rozbawiony.
-No w sumie tak...-zaśmiała się.
-To mi miło. To wybierzesz mi coś może...?-uśmiechnąłem się do niej.
-No dobrze... Tylko musisz wiedzieć że mój brat ma nie co inny styl niż ty..-przygryzła dolna wargę.
-Czyli jaki?-zdziwiłem się.
Ona nic nie powiedziała tylko pokazała mi to:
-Rzeczywiście... Twój brat ma dużo inny styl ode mnie!-zaśmiałem się biorąc do rąk badziewną kraciastą koszule.
-Mówiłam... Jemu w tym ładnie ale tobie...-powiedziała nieśmiało.
-Dziwnie? Wiem. Ale dla Ciebie to ubiorę.-puściłem do niej oko na co ona oblała się rumieńcem.
-To ja się pójdę przebrać do siebie a ty idź do łazienki.-powiedziała poprawiając swoje piękne włosy.
-Dobra tylko pokarz mi gdzie jest ta łazienka.
-Dobrze chodź.
Zacząłem się przebierać. Boże! Jakie ten cały León ma dziwne ciuchy! Szkoda że moja kurtak przemokła. Gdy skończyłem wkładać to "cudowne" wdzianko zszedłem na dół. Usiadłem na kanapie i czekałem na czekoladowooką piękność.
Wkońcu zeszła. Nigdy nie widziałem tak genialnie ubranej dziewczyny! Mówie wam!
Dziewczyna była ubrana tak:
To był totalnie mój styl. Było mi głupio że ja Diego Hernandez siedzę tu w tak lamerskich ciuchach! No ale dobrze że nie siedzę tu nagi! To już lepsze! No ale nie ważne!
-Świetnie wyglądasz! Mówie Ci!-wybełkotałem.
-Dziękuję. Miło.-uśmiechnęła się dziewczyna.
-Nie ma sprawy.-odwzajemniłem uśmiech.
-To co chcesz robić?-zapytała dziewczyna siadając przy mnie na kanapie.
-To może... Pośpiewamy?-zaproponowała.
-Jasne! Znasz jakieś moje piosenki na pamięć?-popatrzyłem się jej w oczy.
-Wszytkie!-zaśmiała się i zaprowadziła mnie do pianina.
Ludmiła♥
| Kolejna genialna przeróbka xD |
Postanowiłam wziąść przykład z Diego i poszłam na spacer. Wiał lekki wiatr który rozwiewał moje bląd włosy. Chodziłam po parku który był nie daleko.Podeszłam do jeziora które się tam znajdowało. Stanęłam na molo. Patrzyłam na wodę która delikatnie falowała. Postanowiłam że usiądę. Siedziałam i patrzyłam w dal. Myślałam o tym koncercie. Mam nadzieje że nie dam plamy tak jak we Francji! Naglę zobaczyłam po drugiej stronie jakiegoś chłopaka. Miał na sobie duży kapelusz. Zaczłęam się głośno śmiać. Nawet nie wiedziałam kiedy ale usiadł koło mnie jakiś chłopak. Też był rozbawiony nakryciem głowy tego faceta.Gdy się wreszcie otrząsnęłam postanowiłam przyjżeć sie chłopakowi który usiadł koło mnie.
-Cześć jestem Ludmiła.-przywitałam się.-A ty?
-Ty to... O Boże to ty!-pisnął co mnie wyrażnie rozbawiło.
-Tak to ja. Ludmiła Ferro. A teraz proszę bądź ciszej bo media mnie nakryją.-powiedziałam cicho.
-A... Rozumiem. To chodźmy pogadać w jakieś ustronne miejsce.-szpenął mi do ucha i pociagnął mnie pod jakieś duże drzewo. Usiadliśmy pod nim.
-A więc... Mam na imię León.-powiedział pierwszy.
-Ładnie. Ty mnie znasz także nie muszę zdradzać mojego imięnia. Jesteś moim fanem?-uśmiechnęłam się.
-No pewnie! I to wielkim. Moja siostra jest wielką fanką twojego kuzyna.-odwzajemnił uśmiech.
-Moja siostra zamówiła. Oboje bardzo się cieszymy że tu jesteście.
-Cieszę się. A ty umiesz śpiewać, Leónie?-zapytałam.
-No nie wiem... Nigdy nie śpiewałem.-przyznał.
-To spróbuj. Jeśli chcesz mogę zaśpiewać z Tobą.-zaproponowałam.
-No.. Dobrze.-powiedział.
Wybraliśmy Podemos. To jedna z moich ulubionych piosenek. Napisałam ją sama. Znaczy... Diego trochę pomagał ale głównie to moja zasługa! Gdy skonczyliśmy powiedziałam:
-Wow! Masz genialny głos!
-Nie... Twój jest 100 razy lepszy.-uśmiechnął się.
-Niekoniecznie. Ale nie ważne. Może masz ochotę się przejść?
-Dobrze.
Szliśmy uliczkami Buenos Aires. León jest naprawdę bardzo miły. Strasznie go polubiłam. Po spacerze chłopak zaproponował byśmy poszli do jego domu. Oczywiście się zgodziłam.
Violetta♥
Siedziałam z Diego w salonie. Oglądaliśmy jakiś film. Nie mogłam się skupić bo cały czas gapiłam się na jego śliczną twarz. Film się wreszcie skończył.
-No i jak Ci się podobało?-zapytał chłopak.
-Masz na prawdę ładne oczy.-wymamrotałam.
-Co?-zdziwił się chłopak a ja wróciłam myślami na Ziemie.
-To znaczy... Ten chłopak z filmu miał bardzo ładne oczy.-szybko się poprawiłam.
-Ale ty wiesz że oglądaliśmy Animal Planet?-zaśmiał się Diego.
-Aha. No bo mi chodziło o tego miśka koale.-ratowałam się.
-Oglądaliśmy rodzaje ryb!-chłopak wybuchł niepochamowanym śmiechem.
-Dobra! Poddaję się! Mówiłam o twoich oczach.-zarumieniłam się.
-Em... Fajnie?-powiedział Diego który prawie opanował śmiech.
-Jak będziesz się tak śmiał to się fochnę!-skrzyżowałam ręce na piersiach.
-A to pomoże?-zapytał i lekko pocałował mnie w policzek.
-No... Tak.Nawet bardzo.-podrapałam się w głowę dalej się rumieniąc.
-To się cieszę. -uśmiechnął się serdecznie.
Naglę drzwi do domu otworzyły się. Stanął w nich León i... LUDMIŁA FERRO?
-Co ty tu robisz?!-zapytali jednocześnie Lu i Diego.
-Ja...-zaczął brunet.-Jestem tu w gości u tej wyjątkowo ładnej dziewczyny.-powiedział a ja się zarumieniłam.
-A ja jestem w gości u tego miłego chłopaka.-Ferro spojrzała na Leóna.
-A ja nie wiem czemu twój "gość" Violu ma moje ciuchy?-zapytał mój brat.
-Bo jego przemokły... Był deszcz.-tłumaczyłam.
-Aha. Ok, mi to nie przeszkadza.-mrugnął do mnie León.
-No to co będziemy robić?-zapytałam.
-Może w coś zagramy?-zaproponował Diego.
-No dobrze. Tylko w co?-uśmiechnęła się Lu.
-Może w karty?-wtrąciłam.
Wszyscy przystali na moją propozycje. Graliśmy w woje. Ja i Lu na Diego i Leóna. Oczywiście wygraliśmy. Siedzieliśmy tak jeszcze z dwie godziny ale potem nasi nowi przyjaciele musieli wracać. Pożegnałam Diego całusem w policzek a León przytulił Lu. Gdy żegnałam się z Hernandezem ten szepnął mi na ucho:
-Tak właściwie nie oglądaliśmy animal planet.
-Że co?-byłam w szoku.
-Tak. Tylko chciałem żebyś to przyznała.-zaśmiał się Diego.
-No wiesz co?! Teraz to wynagradzaj.
W nagrodę dostałam całusa w policzek i numer telefonu.
Gdy Ledmi i Diego wyszli ja i mój brat obmówiliśmy dzisiejszy dzień i położyliśmy się spać.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto rozdział 2 ♥ Aha! Chciałam wam podziękować za tyle komentarzy <3Jak ja was kocham ♥.♥
Zapraszam do głosowania w ankietach :3
4 komy=Next ^...^
-Masz na prawdę ładne oczy.-wymamrotałam.
OdpowiedzUsuń-Co?-zdziwił się chłopak a ja wróciłam myślami na Ziemie.
-To znaczy... Ten chłopak z filmu miał bardzo ładne oczy.-szybko się poprawiłam.
-Ale ty wiesz że oglądaliśmy Animal Planet?-zaśmiał się Diego.
-Aha. No bo mi chodziło o tego miśka koale.-ratowałam się.
hahahah jebłam xD
Nie wiem czemu, ale to czytając cały czas się śmiałam hahaha XD
OdpowiedzUsuń"No ale dobrze że nie siedzę tu nagi!" - Marzenia Wiktorii HAHAHAHA XD
"Tak właściwie nie oglądaliśmy animal planet." Już czuję ten Poker face Violi Haha XD
"W nagrodę dostałam całusa w policzek i numer telefonu." - To poproszę na gwiazdkę hahaha XD OCZYWIŚCIE OD DIEGO XD
Wgl super rozdział XD
ALE TY TO JESTEŚ PRAWDZIWY MISZCZ PRZERABIANIA ZDJĘĆ HAHAHA XD
JEZU.... INTERNET MI KOMPLETNIE ZRYŁ BANIE HAHAHA XD
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCały czas się śmiałam .
OdpowiedzUsuń"Masz naprawdę ładne oczy" - śmieszne ...
Rozdział boski i świetny i śmieszny .
Gratulujje nowy komów :)
Jeśli jeszcze raz mnie obudzisz, to przestanę czytac ! ;-; Głupi sygnał SMS'owy... Ale nie ściszę, bo jest Kwiat ♡ To León kręci z Larą czy z Lu ? -,- ty do mnie dziś zadzwoń, bo FOCH !!!
OdpowiedzUsuńCiekawe :)
OdpowiedzUsuńJuż zdradza, pierwszy! Ale poważnie... Już sobie wyobrażam takie ciuchy... Dobra, bolesne wspomnienie ;) Mimo wszystko kocham! 'Mówiłam o tym misiu koala' - boskie.
OdpowiedzUsuńNaprawde ciekawy rozdział :)
OdpowiedzUsuńswietny <33
OdpowiedzUsuńświetny *.* czekam na next ;)
OdpowiedzUsuń