sobota, 10 maja 2014

Prolog *.*

Gdzie się podziało stare, dobre "León Verdas Story"?
Puf!
ZNIKŁO ^.^
Teraz to będzie blog o Fedemile♥
Przypominam że sami tego chcieliście c:
Dziś będzie prolog i oczywiście na Violet other History pojawi
się rozdziałek :3
Zapraszam c:



. Nareszcie
Wakacje!~pomyślała dziewczyna siedząc w samolocie. 
Nareszcie Wakacje!~Dokładnie w tej samej chwili pomyślał chłopak. 
Obje zupełnie się nie znają.
Zwykłe nastolatki pragnące słońca, morza i relaksu. 
Przez swoich najlepszych przyjaciół zaczną znajomość.
Ale czy się polubią? 
Jeszcze nie wiadomo...
Bo w końcu wszytko może się zdarzyć...

"Wakacje, wakacje i jeszcze raz wakacje!"-darłam się wybiegając ze szkoły. 
Moje szczęści nie ma granic! Koniec szkoły, nauki! Kompletne lenistwo i zabawa! Pomyśleć że to już dziś wyjeżdżam z Buenos Aires. Już dziś poznam nowych ludzi... Już dziś zobaczę nowe miejsca! To takie ekscytujące! 
-Lu! Ludmiła! Czyt ty mnie w ogóle słuchasz?!-Naty wyrwała mnie z zamyśleń.
-Co....? Tak, tak!-wyprostowałam się.
-To co mówiłam?-drążyła.
-To że... Znowu ty i Maxi spędzicie ze sobą czas?-popatrzyłam na nią.
-No to też... Ale głównie mówiłam że powinnaś znaleźć sobie kogoś...-ta znowu swoje!
-W jakim sensie?-udałam że nie rozumiem.
-No że chłopaka... Violetta ma Diego... A może Leóna... E tam! Mam dość liczenia tych jej chłopaków! Ale do rzeczy! Fran ma Marco, ja mam Maxiego.. A ty? Nikogo!-na jej twarzy pokazał się grymas. 
-No i co? Przecież do szczęścia nie potrzeba miłości.-powiedziałam krzyżując ręce na piersi. 
-No niby tak...-pokiwała głowom.
-Ale super że dziś wieczorom jedziemy do Rzymu! Lu i Naty podbijają Włochy!-krzyknęłam uradowana.
-Tak... Super.-odpowiedziała bez entuzjazmu.
-Coś się stało?-zapytałam z niepokojem.
-Wieeeeeesz...-  przedłużyła.
-Co ty znowu zmalowała?-byłam poważna.
-No więc my na te wakacje nie jedziemy same...-wymamrotała.
-To z kim? Zaprosiłaś Viole?
-Nie do końca... A więc jedzie  z nami Maxi!-powiedziała patrząc w chodnik.
-Że co?! To miały być nasze wakacje!-wściekłam się.
-Oj no przepraszam! Jest jeszcze coś...-wydukała.
-No słucham!
-Maxi zabiera kumpla... 
No i super! Czyli w jednym hotelu z dwoma idiotami! Wszytko do dupy!

O mój Boże! Jak ja kocham wakacje! Zraz ja i Maxi jedziemy do Naty i do jakiejś jej przyjaciółki. 
Razem jedziemy do Rzymu. Dziewczyny, basen, drinki=Szczęśliwy Feduś. 
-Ej, Fede! Jedziemy!-krzyknął Ponte.
-Ok... Już biorę walizki i wychodzę.-odkrzyknąłem. 
Wyszedłem z domu i wsiadłem do auta mojego Kumpla. Szybko dojechaliśmy pod dom Natalii. 
-No dobra. Jesteśmy. Wysiadaj.-powiedział Maxi.
Wysiedliśmy i zapukaliśmy do drzwi. Otworzyła nam  wysoka blondynka. Strasznie ładna. To będą wspaniałe wakacje.
-Cześć.-była wyraźnie zadowolona tym, że przyjechaliśmy. 
-Siema Lu. Jest Nata?-zapytał Maxi i wszedł do mieszkania. 
-Hej. Jestem Fede. Ale możesz mi mówić "Mój przyszły mąż".-puściłem do niej oko.
-Taa... Jestem Ludmiła. Ale możesz do mnie mówić: "Dziewczyna która nie będzie nigdy moja."- wykrzywiła się. Niedostępna- to mi się podoba.
-Dobrze... Dziewczyno która nie będzie nigdy moja, mogę wejść?-uśmiechnąłem się.
-Jeśli chcesz. -odpowiedziała obojętnie. 
Natalia przywitała mnie z uśmiechem. Maxi zaczął wynosić bagaże swojej dziewczyny a ja sięgnąłem po rzeczy Ludmiły.
-Nie ma potrzeby byś miał mi nosić walizki.-wyrwała mi z rąk swój bagaż.
-Ludmi... To znaczy Dziewczyno która nigdy nie będzie moja: Daj mi to, chce być miły.-nie puszczałem uchwytu walizki.
-Ale ja nie chcę byś był  miły!-krzyknęła i zaczęła szarpać uchwyt.
Po szarpaninie walizka się otworzyła i wszystkie rzeczy Lu wypadły.
-Coś ty zrobił?!-darła się.
-Spokojnie blondi! Pomogę Ci!-zacząłem zbierać jej ciuchy. 
-Ty już lepiej nie pomagaj! Bo jeszcze coś zepsujesz!-warknęła.
Już mi się podoba! Moja misja na wakacje=ZDOBYĆ LUDMIŁĘ! 
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mój mąż ♥♥♥
Krótki, ale przecież to prolog :3 Starałam się nad tym <3 Mam nadzieję że się podoba <3 Na pożegnanie taki Rugg w marśnej bluzce xdd
Aha!
Nie usunę tamtych postów bo chcę by został ślad po León Verdas Strory *.*
Może czasem napisze rozdział na Leónie :***
2 komy=Next c:

13 komentarzy:

  1. Mrr… Cudny ! Czekam na kolejny rozdział ! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny :)
    Czyżby Naty nie lubiła Vilu ? Wnioskuję po tym, że ma dość liczenia jej chłopaków.
    Fedmiła <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny Blog . Naty nie lb vilu ?
    ale vilu czy tini / ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny :D
    Fede i Lu ;D
    Coś mi się wydaję że to opowiadanie będzie zajebiste xD
    A pojawią się inni ?

    OdpowiedzUsuń
  5. moje słodziaczki (drugie z resztą :D) zaczynają od kłótni :D ❤❤
    Naxi ❤❤
    moja misja na wakacje "Zdobyć Ludmiłę" :D ❤❤

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow świetny czekam na kolejny :-)
    Wstaw jak najszybciej proszę

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahaha to zdjęcie na końcu xD
    Będę czytać *-*
    Suuuper się zapowiada <3
    Czekam na next ;**

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale cudny bardzo mi się podoba ciekawie się zapowiada na pewno będę stałą czytelniczką
    Moje Naxi<3333333
    Czekam na rozdział 1

    OdpowiedzUsuń
  9. super <3 strasznie mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  10. Extra!
    Właśnie zdobyłaś nową czytelniczkę ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny :*
    Czekam na kolejny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie BARDZO ważny ♥